BLOG

Sylwia i Grzegorz 09.09.2017

Czystą przyjemnością było dla mnie fotografowanie ślubu Sylwii i Grzegorza. Oboje Zapatrzeni w siebie. Miłość która od nich emanowała można było niemal wyczuć w powietrzu. Idealny dzień tej młodej pary mógłby się nigdy nie kończyć… No i sesja. Cudowna, przepełniona uczuciem którym darzą się nawzajem. Początkowo nieśmiali, potem z upływem kolejnych klatek rozkwitli. Popatrzcie…


Ślub i sesja Oli i Dawida 21.07.2017

Nieczęsto mam okazję fotografować ślub cywilny a w takiej oprawie wyjątkowo rzadko. Wszystko wyglądało pięknie, a widok Oli i Dawida zakochanych i zapatrzonych w siebie sprawiał, że ślub miał wyjątkowy klimat. I nawet kapryśna pogoda nie była w stanie tego zepsuć.


Plener Małgosi i Kamila

Skrót z dnia ślubu Małgosi i Kamila pokazywałem jakiś czas temu. Teraz przyszedł czas na sesję plenerową którą wykonaliśmy w Lublinie i okolicach. Między innymi na malowniczym polu lawendy w Kiełczewicach Dolnych niedaleko Lublina. Sesja pełna uśmiechów i miłości, tak jak Małgosi i Kamil.


Kasia i Lucjan 10.06.2017

Kasia i Lucjan, kolejna wspaniała para która postanowiła mi zaufać. Piękna uroczystość odbyła się w Parczewskiej Bazylice a potem była niesamowita impreza w towarzystwie mega pozytywnie zakręconych osób.


Małgosia i Kamil 20.05.2017

Piękna ona, piękny on, super pogoda, cudowni goście. W ten sposób można by opisać ten jedyny dzień w życiu Małgosi i Kamila. Tego co się działo na parkiecie nie da się opisać, to trzeba było zobaczyć. O super zabawę zadbał zespół Sągorsi a o piękne otoczenie i pyszne jedzenie postarał się dom weselny Catalina.


Kasia i Kamil 29.04.2017

Piękni, młodzi, zakochani…te słowa doskonale pasują do Kasi i Kamila którzy postanowili mi zaufać i powierzyć zadanie sfotografowania tego najważniejszego dla nich dnia. Dzień rozpoczął się piękną ceremonią w kameralnym kościele w Firleju a zakończył wystrzałową imprezą z udziałem najbliższych osób i znajomych. Działo się…


Marlena i Łukasz 22.04.2017

Pierwsza para w tym sezonie z którą miałem przyjemność przeżywać ich najważniejszy dzień w życiu. Pomimo wiatru który o mało nie pourywał nam głów i chmur które co chwila straszyły nagłymi opadami wszystko odbyło się zgodnie z planem. Goście dopisali, kuchnia stanęła na wysokości zadania a sprzęt nie zawiódł…jak zawsze 🙂

Zapraszam.


Nowy sezon czas rozpocząć…

To już. Koniec laby, lenistwa czy jak tam na to mówimy. Więc szczota w dłoń i czas odkurzyć sprzęt i przygotować się na nowe wyzwania…

…już nie mogę się doczekać.